Znane miejsca

Znane miejsca

Specjaliści z branży turystyki brytyjskiego uniwersytetu w Londynie, przeprowadzili interesujące badania, dotyczące opłacalności organizowania wielkich imprez sportowych. Pod uwagę wzięto wszystkie miasta, które w ostatnich pięćdziesięciu latach były gospodarzami olimpiad, mistrzostw Świata i Europy w piłce nożnej czy zawodów lekkoatletycznych. Jako wartość, która wskazywałaby o opłacalności lub nie organizowania takich zdarzeń, wzięto liczbę przyjeżdżających w to miejsce turystów. Okazało się, że tylko w jednym przypadku ta liczba po imprezie sportowej byłą niższa niż przed nią. Było to w przypadku Wiednia, gdzie dwadzieścia osiem lat temu odbyły się igrzyska lekkoatletyczne. Według naukowców, zjawisko to jest wyjątkowe i spowodowane zapewne nienaturalnym wzrostem cen w tym mieście. Zachłanność jak widać nie popłaca i jak mówi stare przysłowie, chytry dwa razy traci. Jednakże Wiedeń jest tylko wyjątkiem potwierdzającym regułę. Średnio wzrost liczby turystów po masowej imprezie sportowej wynosił od kilkunastu aż do kilkudziesięciu procent. Przyjmując, że koszt zorganizowania takiej imprezy masowej waha się w granicach dwustu milionów euro, można łatwo obliczyć, że wydatki te zwracają się w przeciągu kilku lat. Należy więc je traktować w kategorii inwestycji w rozwój i promocję danego miasta. Niestety, coraz częściej słychać głosy, mówiące o odwracaniu się tego trendu, bowiem przy organizacji igrzysk sportowych organizatorzy od dawna już utracili zdrowy rozsądek i umiar, jeżeli chodzi o wydatki na inwestycje.